szkic_koncapcyjny-portret_akwarela.jpgszkic_koncapcyjny-akwarela.jpg
ETAP 1: Akwarelowe szkice kolorystyczne.
HRABIA_WZDETY-szkic_olowkowy.jpg
ETAP 2: Szkic ołówkowy.
HRABIA_WZDETY-szkic_akryl.jpg
ETAP 3: Podkład tuszem.
HRABIA_WZDETY-ilustracja_ do_bajki_o_krolewnie_o_sloniowych_nozkach.jpg
ETAP4: Kolorowanie. Akryl mieszany z akwarelą.
rysunek_byka-detal-szkic_olowkowy.jpgrysunek_byka-detal-szkic_akrylem.jpgrysunek_byka-detal-kolor-akryl_akwarela.jpg
A tu taki byczy detal. Trzy etapy powstawania byka.
warsztat.jpg
Ilustracja powstała w szkicowniku o wymiarach 123 x 205 mm i prawie w całości została wykonana pędzelkiem retuszerskim 000.
Ilustracja namalowana została w Georgetown w Malezji, a wymyślona  do bajki, którą z kolei stworzyliśmy z Margot w Birmie, kiedy okazało się,
że wodospad do którego pojechaliśmy na rowerach, wysechł i trzeba było czymś się zająć, uciekając przed żarem w cień drzew.

Dla wytrwałych, oto fragment bajki do którego powstała ta ilustracja:

„KRÓLEWNA O SŁONIOWYCH NÓŻKACH”
fragment

… trzeci przyjechał do zamku książę Bolesław Wzdęty na brunatnym, pustynnym bizonie.
Pochodził z Białobrzegów, które jak wiadomo mają swoją nazwę stąd, że znajdują się na środku pustyni.
– Napakować owce zupą grochową! – ryknal Bolesław W. i zrzucił ogromny wór grochu – Wzdęte owce wystrzelą jak z procy!
Bizon jęknął z ulgą, zadowolny, że nie musi już dźwigać przynajmniej części ciężaru i skontrolował czas w oczekiwaniu na rozwój wydarzeń.
Złoty Poljot błysnął w słońcu.
Królewna o słoniowych nóżkach pobladła ze złości, poczerwieniała ze zgrozy i wykrzyknęła:
– Straże! Straże! On chce zabić moje owieczki!
W mig przybiegło pięciu jurnych strażakow. Napakowali księciem armatę, nabili ją grochem i… wystrzelili!
Bizon spojrzał mętnie na wieczorne niebo i zobaczywszy smugę jak po spadającej gwieździe,  pomyślał sobie jakieś głupie życzenie.
Lecz to nie była gwiazda, to wystrzelony z armaty książę wyleciał właśnie w kosmos.
Gdy znalazł się w stratoswerze, powiedział tylko „o kurwa” i zamarzł…

jak powstał rysunek księcia Bolesława | 2010 | pracownia | Tags: , , | Comments (3)

3 Responses to “jak powstał rysunek księcia Bolesława”

  1. ka pisze:

    uwielbiam ten rysunek. chyba sie powtarzam.
    bede prosic o kopie.
    prooooszeee… :)

  2. tomek pisze:

    wedle wielmoznej pani zyczenia. jak wrocimy sie zeskanuje, sie wydrukuje (wiekszy niz A5), sie da:)

  3. paweł pisze:

    naprawdę świetne prace!!!
    Nie wiem jak Ci się udaje malować w takich warunkach:)
    Czy mógłbyś napisać troszkę o narzędziach jakich używasz? Jaki tusz, akwarele, papier itp?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>